Nowe informacje ws. pożaru w Szwajcarii. "Dwoje Polaków"
W niedzielę wieczorem policja kantonu Wallis, w którym znajduje się Crans-Montanie poinformowały, że zidentyfikowano już wszystkie 40 ofiar tragicznego pożaru, do którego doszło w barze Le Constellation w sylwestrową noc. Wśród nich nie ma obywateli Polski. Okazało się jednak, że dwoje Polaków jest wśród rannych.
Pożar w Szwajcarii. Wśród rannych dwoje Polaków
Ustalenia te potwierdził w rozmowie z Interią rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
– Polacy są hospitalizowani na miejscu, a przy nich są ich rodziny – powiedział. – Jeśli zajdzie taka potrzebna MSZ udzieli wszelkiej potrzebnej pomocy konsularnej tym osobom i ich rodzinom – dodał rzecznik.
Przypomnijmy, że wcześniej mowa była tylko o jednym obywatelu naszego kraju poszkodowanym w pożarze.
Horror w sylwestrową noc. Nie żyje 40 osób, ponad 100 zostało rannych
Dramat rozegrał się w noc sylwestrową. W wyniku pożaru, który wybuchł w Le Constellation śmierć poniosło 40 osób, a kolejnych 116 zostało rannych. Wstępna wersja zakłada, że pożar został spowodowany przez zimne ognie przymocowane do butelek szampana, które znalazły się zbyt blisko sufitu.
Jak informowaliśmy w niedzielę, prokuratura szwajcarskiego kantonu Valais wszczęła śledztwo przeciwko właścicielom baru. Chodzi o parę Francuzów, która – jak wynika z ustaleń mediów – nagle zniknęła. Są oni podejrzani o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu oraz pożaru w wyniku zaniedbań.
Celem dochodzenia będzie przede wszystkim ustalenie, czy materiał, z którego wykonany został sufit odpowiadał normom bezpieczeństwa. Śledczy chcą również sprawdzić, czy w pomieszczeniu można było używać sztucznych ogni. Postępowanie ma także odpowiedzieć na pytanie, czy w lokalu przestrzegane były wszystkie wymagane prawem środki bezpieczeństwa.